Thassos – marmurowe plaże i cała reszta

Posted By on 30 sierpnia 2018

Thassos grecka wyspa na Morzu Egejskim, w rankingach wielkości 9. A jak jest pod względem atrakcyjności? Postanowiliśmy to sprawdzić. Z portu w Karamoti wsiadamy na prom. Nazwa przewoźnika nie jest istotna ponieważ jest ich dwóch, a bilety i tak sprzedają na najbliższy jaki odpływa. Różnic w cenie brak. W jedną stronę cena biletu to 20 Euro za 2 dorosłych i samochód osobowy. Bilety kupimy na miejscu nie ma sensu kupować ich wcześniej przez Internet. Promy między godzinami 8-20 odpływają co 30 minut. Można wsiąść na prom również w miejscowości Kavala (bardzo ładnie położonej, z zamkiem, kafejkami, zabytkowymi uliczkami i zarąbistymi korkami) jednakże prom odpływa z stamtąd tylko dwa razy dziennie. Czas rejsu to około 30 minut.

Poruszanie się po wyspie środkami komunikacji miejskiej może być uciążliwe dla osób, które chcą coś zobaczyć i chcą to zrobić szybko. Linii autobusowych jest kilka jednak nie dojedziecie nimi wszędzie. Ceny biletów tez nie są tanie (w ogóle Grecja nie jest tania). Wynajem samochodu na jeden dzień jest równowartością ceny biletu dla samochodu na prom. Dlatego też my zdecydowaliśmy się zabrać własny samochód. Tańszą alternatywą będzie oczywiście skuter, ale z maluchem ta opcja całkowicie odpada.
Wyspa jest na tyle mała, że zwiedzić i objechać ją można w jeden dzień. Dla tych, którzy chcieliby zaczerpnąć promieni słonecznych proponujemy dzień dłużej.

Na wyspie mnóstwo jest komercyjnych miejscowości wypoczynkowe, co prawda z piaszczystymi plażami, ale raczej ich nie zobaczycie ponieważ jest na nich tyle ludzi, że ciężko sobie ten piasek wyobrazić. Takimi miasteczkami są Limneria, Potos, Alikes, Potamia, a pomiędzy tymi miasteczkami znajdują się pozostałości archeologiczne. Dla archeologów raj, dla nas niekoniecznie. Po jednej wizycie wśród skamielin wystarczy nam na całą wycieczkę. Wyjątkiem jest stolica wyspy – Limenas. Mimo, że powinno być zatłoczone przez okoliczny port jest całkiem spokojnym i sympatycznym miasteczkiem. Dużo małych uliczek z cudownymi kamieniczkami, po drodze mijamy kilka archeologicznych widoczków, a sklepiki z pamiątkami nie są aż tak nachalne jak we wcześniej wymienionych miejscach.

Mało atrakcyjna dla nas i bardzo komercyjna okazała się pierwsza stolica Thassos – Theologos. W przewodnikach, które dostaniecie za darmo przy wsiadaniu na prom wraz z ofertami sklepów i mapami, reklamują to miejsce jako niesamowite i przepiękne. Po dojechaniu do celu okazało si, ze centrum jest tak miniaturowe, że oprócz jednego budynku nie ma nic poza kafejką (horrendalne ceny) oraz kilkoma straganami z miejscowymi wyrobami. Oczywiście nie mamy nic przeciwko promowaniu miejsca tradycyjnymi wyrobami, ale ceny przerażają. Jednak wydaje się że największą atrakcja tego miejsca jest restauracja na samym skraju miasteczka. Jej zdjęcia znajdują się wszędzie.

Totalnym przeciwieństwem jest wioska Kazavati – podzielona na dwie części Stare i Nowe. Malutkie wioseczki pomiędzy którymi granice są prawie zatarte. Prowadzi do nich wąska droga z przepięknymi widokami. Mijamy mnóstwo osmolonych drzew, sprawia to przerażające wrażenie. Dowiadujemy się ze w 2016 roku przeszedł tamtędy ogromny pożar, który zajął około 70 procent całej wyspy. Wioska cudem ocalała, kilka domów doszczętnie spłonęło. Dla widoków WARTO!!!
Wioska Kazavati leży na tak zarwanym death end, ale okazuje się ze jest jeszcze droga dalej. Czas przejazdu jakieś 15 minut serpentynami, aż dojeżdża się do klasztoru św. Pantelejmiona. Sam klasztor nie jest jakoś szczególnie warty odwiedzenia czy ładny. Ale obok znajduje się pieczara. Wchodząc do środka temperatura spada i to szybko, pojawia się para wodna. Widok jest niesamowity. Mnóstwo świeczek, nacieki, stalaktyty – inny świat. A na samym jego końcu w głębi znajduje się źródełko Jezusa. Na wyspie jest jeszcze jeden duży monastyr – św. Archanioła. We wnętrzu znajduje się gwóźdź z krzyża Jezusa Chrystusa, uświęcona relikwia. Niestety my nie mieliśmy możliwości zobaczenia go, chyba był ukryty gdzieś daleko od turystów. Ponieważ w porównaniu z poprzednim monastyrem ten jest chętnie przez turystów odwiedzany. Panuje tam tez hałas i raczej nie skupimy się na własnych myślach i medytacji.

Można wpaść na chwilę do Panagii, miasteczko mocno turystyczne, ale oferujące też kilka ciekawych rzeczy do zobaczenia. Miła odmiana od plaży.

Jest wiec źródełko miłości, wąziutkie uliczki, sklepiki z rękodziełem, zabytkowe drzewa i urocza cerkiewka. Jednak naszym numerem jeden jest wioska położona wysoko w górach – Kastro. Odnaleziona na mapie w ostatniej chwili, leżąca na samym końcu wąskiej drogi. Zabytkowe domy, kultowa restauracja Kostas (koniecznie spróbujcie miodu z jogurtem – niby takie nic, a smak nieziemski) oraz monastyr. Niedaleko monasteru znajduje się ossuary – czyli kaplica kości (podobne znajdują się w Czechach – Kutna Hora, Melnik, Brno, Pl- Czermna, Serbia – Novi Sad). Najpiękniejsze są widoki, bezkres horyzontu i ….. wiatr. Początek Kastro sięga początku XV wieku (1403 rok). Wybudowano tu fortecę, a wioska położona na szczycie góry, była jednym z najbardziej niedostępnych miejsc na Thassos. Przez kolejne wieki wyspa grabiona była przez piratów, a Kastro stanowiło idealnym miejscem na schronienie. Z nadejściem XX wieku większość mieszkańców przeniosła się na wybrzeże, głównie do Limenarii, by zająć się produkcją oliwek lub pracą w niemieckiej kopalni Spiedela. Z murów fortecy- zamku zbudowano istniejący do tej pory kościół św. Atanazego.

Giola i Saliara marble beach to dwie miejscówki do kąpieli. Pierwsza z nich to po prostu dziura w nabrzeżu, naturalny basen, w którym woda wymieniana jest na bieżąco. Najlepiej jest przyjść na kąpiel wcześnie rano lub późnym popołudnie. Pomiędzy jest tak dużo ludzi, że może nie być możliwości wejścia do basenu. Saliara marble beach to z kolei plaża z marmuru. Jest to naturalnie powstała plaża w miejscu gdzie wydobywany był marmur i w tym miejscu należy wspomnieć, ze marmur z Thassos ceniony był przez wieki i użyty był do budowy między innymi Białego Domu w USA, świątynia w Efezie, czy niektóre budynki Unii europejskiej w Brukseli. Marmur na Thassos wydobywany był już w okresie neolitu, około 5000 lat p.n.e Wskazują na to odkryte przez archeologów figurki marmurowe. Biały marmur z Thassos był i jest dobrej jakości, ale nie był łatwy w obróbce. Był eksportowany na sąsiednie wyspy, na wybrzeża Tracji i Małej Azji. Posąg młodzieńca (kurosa) niosącego baranka, który ma wysokość 3,5 metra z Muzeum na Thassos, pochodzi właśnie z archaicznego kamieniołomu na wyspie.

W starożytności wyspa Thassos była jednym z najbardziej znaczących ośrodków wydobycia marmuru dotyczy to zarówno czasów helleńskich, rzymskich jak i bizantyjskich. Rzymianie budowali na terenie kamieniołomów osiedla dla niewolników wraz z wieżami wartowniczymi dla żołnierzy strzegących kamieniołomów i niewolników. W nieco późniejszym okresie budowano w osiedlach małe świątynie dla chrześcijan. W miejscowości Aliki archeolodzy odnaleźli napis mówiący o tym, że: „najgorszą rzeczą dla skazanego na dożywocie jest praca w kamieniołomie lub kopalni metalu na greckich wyspach”.

W porcie Aliki pracowało dziennie sto tysięcy niewolników. Przy wydobywaniu i załadunku na statki tassońskiego marmuru, który wyruszał w podróż upiększając budowle znamienitych notabli. W miejscu marmurowych sztolni gromadziła się słona woda Morza Egejskiego. Z niej pozyskiwano sól. Można sobie wyobrazić jak ciężka to była praca. Pod panowaniem cesarstwa Osmańskiego eksploatacja nie była już tak intensywna jak wcześniej. Całkowicie wydobycie straciło na zaznaczeniu po uzyskaniu przez Grecję niepodległości. Wracając do tematu – plaża marmurowa jest naprawdę super.

Biel marmuru odbija się od słońca dzięki czemu kolor wody robi się błękitny, a my mamy wrażenie plażowania na karaibskich plażach. Uwaga! W słoneczne dni w samym środku dnia jest tam bardzo tłoczno.


Spodobał ci się tekst? Masz uwagi lub komentarze? Podyskutuj, polub, skomentuj. Dziękuję! Interesują cię inne wpisy o winie? Zajrzyj tutaj.

This article has 1 comment

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

By continuing to use the site, you agree to the use of cookies. more information

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close