Jaroměřice nad Rokytnou – Morawski Wersal?

Posted By on 1 sierpnia 2017

Malutkie miasteczko, Jaroměřice nad Rokytnou, w kraju południowoczeskim. Podjeżdżamy na niewielki parking przy samym pałacu. Już na wstępie robi na mnie wrażenie monumentalna budowla. Przy parkingu niewielki ryneczek, obowiązkowo z rzeźbą.

Podobno miasto zostało założone po jednym z polowań, na którym książę Jaromir z rodu Przemyslidów upolował jelenia. Kompleks zamkowy jest ogromny, a do całej bryły dochodzi jeszcze barokowy budynek kościoła. Budynek pomalowany jest w czerwono – białe paski, które niesamowicie dobrze komponują się z kolorem żółtym. Za pałacem znajduje się 9 hektarowy ogromny park francusko – angielski przecięty wolno płynąca rzeką Rokytna. Mamy więc etymologie nazwy miasteczka – od imienia łowcy oraz rzeki nad którą jest położone.

Ze względu na rozmach z jakim został pałac wybudowany oraz założenia ogrodowe nazywany jest Czeskim Wersalem. Zazwyczaj daleka jestem od takich porównań i ich nie lubię tak w tym wypadku zgadzam się stuprocentowo. Obecny wygląd pałac zawdzięcza Janowi Adamowi von Questenbergowi. Żył na przełomie XVII i XVIII wieku i był pasjonatem muzyki. Pasja ta pozostawiła swój ślad w pałacowych salach oraz ogrodzie. Pałac stał się ośrodkiem życia kulturalnego – powstała biblioteka, galeria sztuki, teatr oraz zespół muzyczny. W związku z tym w roku 1730 odbyła się w murach zamkowych premiera czeskiej opery „O założeniu miasta Jaroměřice” Franciszka Vaclava Mica.

Ogród jako reprezentacja raju.

Patrząc na park zobaczymy mieszankę styli. 17 wiek w Europie ewidentnie preferował barok z jego ostentacyjnością i manią ozdabiania figurami i rzeźbami.  Ozdoby możemy zobaczyć przechadzając się po całym parku, wzdłuż rzeki. Figury, które będziemy mijać po drodze wykonał austriacki rzeźbiarz Kaspar Ober. Barokowe dodatki były swoistymi symbolami świadczące o sferze ziemskiej i niebiańskiej. Dodatkowo park został połączony z rzeką i otaczającym krajobrazem. Budowla pałacu stała się częścią otwartego pejzażu a salaterrena otwarta jest na dolny ogród. Dwa skrzydła pałacu wychodzą do parku, a kamienne schody sięgają aż do parterowego ogrodu. Niewielkie obszary obsadzone są kwiatami, regularnie przystrzyżone żywopłoty. Po prostu harmonia.

Wygląd park, taki jak jest w tym momencie, otrzymał dopiero w XX wieku. Stare rośliny zostały zastąpione nowymi. Posadzono cała aleję kasztanowców i mnóstwo krzewów. Park był przebudowywany kilkanaście razy, w 1956, 1962 oraz ostatni raz w 1965 roku.

Ogród kuchenny

Poprzez cały czas ogród kuchenny odgrywał znaczącą rolę w założeniu parkowo- ogrodowym. Był również jego nierozerwalną częścią. Jego wielkość zmieniała się w zależności od potrzeb, jednak był na tyle duży, że potrafił zaspokoić wymogi żywieniowe mieszkańców pałacu. Mimo wszystko przy utrzymaniu ogrodu dbano oto aby non stop wyglądał reprezentacyjnie. Ogród dostarczał na stół warzywa, zioła, przyprawy oraz owoce. Wszystkie wcześniej wymienione elementy sadzone były w taki sposób aby utrzymać kompozycje w estetycznej formie. W czasach baroku modne było sadzenie ogórków, sałaty, melonów, dyń, groszku, bakłażanów, truskawek tak samo jak warzyw mniej znanych obecnie. Rzepy, szczawiu, różnych gatunków rzeżuchy, trybuli, żółtej rzepy i innych. Królowały drzewka owocowe – grusza, jabłonie, wiśnie. Rosnące i kwitnące kwiaty służyły do dekoracji wnętrz pałacowych. Pałacowe komnaty zdobiły głównie róże, tulipany, maki, peonie, hiacynty, narcyzy, lilie, nagietki, jaskry, len, pierwiosnek lekarski, cesarskie korony, goździki i inne.

XIX wieczne ryciny pokazują jak wyglądał kuchenny ogród i jego wygląd nie zmienił się do chwili obecnej. Rosną w nim rośliny sezonowe, które w dalszym ciągu są używane do dekoracji komnat.

Zamek można zwiedzać, do wyboru mamy trzy trasy, różniące się czasem zwiedzania oraz miejscami jakie możemy zobaczyć. Park dostępny jest dla zwiedzających bezpłatnie. Polecam wizytę w informacji turystycznej, przemiła pani podpowie co można zobaczyć oprócz pałacu w miasteczku Jaroměřice nad Rokytnou oraz okolicach. My skusiliśmy się na browar.

W miasteczku nasz wzrok przykuło dużo cukierni wiec postanowiliśmy spróbować miejscowych wyrobów. Opisać je można jednym słowem – bez smaku. Na cztery różne kupione ciastka i kawałki torów, wszystkie smakowały tak samo.

Wróćmy do wspomnianego wyżej browaru. W pobliskiej miejscowości Dalešice znajduje się budynek browaru Akciový pivovar Dalešice , znanego nie tylko z dobrego piwa, ale również z tego, że stał się on miejscem kręcenia filmu „Postrzyżyny” na motywach powieści Bohumila Hrabala. Opowieść o kobiecie, której włosy są największą atrakcją miasteczka. Film kręcono tutaj w roku 1980 i wówczas browar nie działał już od trzech lat. W roku 1999 budynek przeszedł renowacje i może teraz gościć piwoszy i amatorów piwa. Wszystkie proponowane piwa są niefiltrowane, do wyboru jest 10 gatunków. W jednym z budynków jest muzeum. Browar znajduje się również na piwnym szlaku rowerowym.

This article has 1 comment

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

By continuing to use the site, you agree to the use of cookies. more information

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close