Coraz bliżej święta …. – Szopki Krakowskie cz.1

Posted By on 15 grudnia 2016

Szopki upowszechnił w Europie św. Franciszek z Asyżu. W 1223 roku wykorzystał naturalną scenerię i zwierzęta aby przedstawić historię narodzin Chrystusa. Z tej również okazji w Krakowie u Franciszkanów co roku w Wigilię przy kościele organizowana jest „żywa szopka”. Niestety z roku na rok jest coraz biedniejsza… I tak od czasów św. Franciszka zakony zaczęły rywalizację w przedstawianiu szopki. Urozmaicali dekoracje, wprawiali w ruch postacie, wprowadzali do żłóbka postacie świeckie i egzotyczne, np. Arabów, Persów oraz elementy orientalne tj. wielbłądy, karawany, ruiny, egzotyczna roślinność. W Polsce doszło do tego, że w 1736 roku Teodor Czartoryski, zakazał wystawiania szopek w kościołach. Głównym powodem decyzji był fakt, że były one zbyt rozrywkowe, nabierały coraz to bardziej świeckiego charakteru. Pozwolono jedynie na wystawianie żłóbka wraz z figurami, które były statyczne.

II połowę wieku XIX możemy uznać za początek wykształcenia się szopki krakowskiej. Różni się ona od innych szopek głównie tym, że możemy w niej zobaczyć zabytkowe krakowskie budowle w szczególności kościoły. Potrafią one być prawdziwą inspiracją dla twórców. Pracownicy budowlani i murarze, z wówczas jeszcze przedmieść Krakowa, uważani są właśnie za pomysłodawców takiej formy szopki.

Z inicjatywy Jerzego Dobrzyckiego, miłośnika tradycji i zwyczajów, w 1937 roku pod pomnikiem Adama Mickiewicza zorganizowano konkurs na najpiękniejszą szopkę krakowską. Rok później była kolejna edycja. Konkurs na najpiękniejszą szopkę odbywa się po dziś dzień z małą przerwą w czasie wojny. Od 1946 roku konkurs na najpiękniejszą szopkę organizuje Muzeum Historyczne Miasta Krakowa.

Z obserwacji od razu widać, że szopka nie jest modelem jednej budowli. Składa się z wielu elementów, stylów różnych epok tworzących kompozycję. Charakterystyczne są gotyckie wieże, barokowe kopuły, renesansowe arkady, mury miejskie (np. fragment Bramy Floriańskiej). Na jednej z wież zazwyczaj znajduje się godło Polski, flaga narodowa, herb Krakowa, itp. Zresztą zobaczcie sami.

W szopkach znajdziemy przeróżne postacie, oprócz tych obowiązkowych, Święta Rodzina i pasterzy czy trzech Króli. I tak są tam: anioły, diabły, Herod, śmierć, maszkary zwierzęce, czarownica, Cyganie, Żydzi, Krakowiacy i Górale, Pan Twardowski, Lajkonik, Smok Wawelski, hejnalista z wieży Mariackiej, Mikołaj Kopernik, Tadeusz Kościuszko, Jan Paweł II, Lech Wałęsa i wiele wiele innych. Jest frajda kiedy oglądając szopki staramy się rozpoznawać kto to jest?

Co roku rzesze Krakowian w pierwszy i drugi Dzień Świąt Bożego Narodzenia chodzi po krakowskich kościołach i odwiedza szopki, takie pielgrzymowanie bożonarodzeniowe. Muzeum wystawia w tym roku szopki z poprzednich lat na ulicach. Można ich szukać i podziwiać nawet codziennie do woli. Ale o tym poczytacie w następnym wpisie 🙂


W przeszłości Kraków odwiedziły szopki z innych części Europy. Każda z tych szopek jest zmodyfikowana odpowiednio do regionu. Ale każda na swój sposób jest ładna. I tak mieliśmy okazję podziwiać:

  • szopkę prowansalską

  • szopkę wenecką

  • szopki z regionu Murcji

  • szopki z Trydentu

  • szopki z Trentino

Jedno jest pewne – wszystkie zachwycają szczegółami i precyzją wykonania. Czy wy macie jakieś ulubione miejsca gdzie oglądacie szopki, a może robicie sami? Jeżeli macie ochotę oglądnąć szopki w tym roku SZCZEGÓŁY ZNAJDZIESZ TUTAJ – MUZEUM HISTORYCZNE MISTA KRAKOWA!

* Mapa spacerowa wraz z makietą szopki Krakowskiej pochodzi z dodatku GW o szopkach krakowskich ** Skany szopek pochodzą z folderów reklamowych z archiwum autorki.

 

This article has 8 comments

  1. Szopki Krakowskie kojarzą mi się z dzieciństwem. Gdy byłam małą dziewczynką, wraz z mamą pojechałyśmy do Krakowa, żeby oglądać wystawę szopek. Byłam nimi zachwycona i ten zachwyt pozostał ze mną aż do teraz. Niewątpliwie są małymi dziełami sztuki i chyba nikt nie może przejść obok nich obojętnie.

    Odpowiedz
  2. Ta wenecka zdecydowanie najbardziej przypada mi do gustu 🙂 Sam nie praktykuję pielgrzymowania do szopek, ale przyznaję, że to piękne zjawisko, wymagające uwagi! Muszę sprawdzić czy Wrocek oferuje podobne dobrodziejstwa!

    Odpowiedz
  3. Idealnie trafiłam. W tym tygodniu wybieram się szukać naszych krakowskich szopek. Bardzo podoba mi się nowy zwyczaj rozstawiania ich w różnych punktach miasta 🙂 Jak tylko ogarnę wszystkie spotkania przedświąteczne to biorę statyw i w drogę 🙂

    Odpowiedz
  4. Oglądając i czytając ten wpis to się rozmarzyłam ,to były czasy co roku była wystawiona jedna szopka z poza Polski, szło się oglądać z przyjemnością ,nasze też są ciekawe,ja lubię oglądać ruchome szopki ale w Krakowie jest ich mało,ale na pewno z wnukiem pójdę moim ulubionym szlakiem szopek tradycję należy podtrzymywać,tylko musi nie być smogu,

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

By continuing to use the site, you agree to the use of cookies. more information

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close