Kaukenhof – feria barw

Posted By on 1 kwietnia 2016

To miejsce musi odwiedzić każdy miłośnik ogrodów, kwiatów, botaniki oraz zakochani i nie mający z kwiatami nic wspólnego. W okresie od kwietnia do połowy maja, pomiędzy Haga, a Amsterdamem, znajduje się OGROMNY ogród pełen cebulkowych kwiatów – Kaukenhof.

DSC_0869

Na obszarze o powierzchni 32 hektarów możemy podziwiać 4,5 miliona tulipanów w około 100 odmianach. Oprócz nich są także żonkile, hiacynty, amarylisy, i narcyzy. Przy zagospodarowaniu terenu i przygotowaniu go do chyba największego światowego święta w Holandii, pracuje 30 ogrodników. 15 km ścieżek spacerowych, kanał po którym pływają łódki, 150 rzeźb i kilkanaście pawilonów wystawowych.

Kwiaty posadzone są tak, że gdy przekwitnę jedne, zaraz zakwitają drugie.

Nazwa Kaukenhof oznacza „kuchenny ogród”. Na początku XV w. ziemie na których znajduje się ogród należały do hrabiny Jakobiny Bawarskiej. Właśnie z tych okolic zbierano zioła do hrabiowskiej kuchni. W 1857 roku, długo po śmierci hrabiny, ogród przeprojektowano w stylu angielskim, i w takim pozostał do dziś. Kwiaty rozkwitają natomiast pomiędzy alejkami, mostkami, ławeczkami. Istny romantyzm. Pierwsze kolorowe dywany zasadzili hodowcy, chcący zaprezentować swój towar, w 1949 roku.

Skąd wzięły się tulipany w Holandii? Cenione były w Cesarstwie Bizantyjskim, do którego przywędrowały z Tienszanu (regiony Kirgizji, Turkmenistanu i Kazachstanu u podnóży Pamiru) wraz z Seldżukami i to właśnie w XVI Konstantynopolu zwróciły uwagę holenderskich kupców. Podobno pierwsze cebulki zakwitły w 1560 roku w Antwerpii. To właśnie od tej daty możemy liczyć karierę tulipana. Rozpoczęła się tulipomania. Cebulki na giełdach osiągały zawrotne ceny, nie każdego było stać na taki rarytas. Historyczne źródła podają, że cebulki mogły kosztować nawet dwa razy więcej niż przeciętne nauczycielska pensja (przeciętne pensja to 150 guldenów, nauczycielska była troszkę wyższa), około 3 000 guldenów. Inne źródła podają, że za cebulki tulipanów można było kupić 2 fury pszenicy, 4 fury żyta, 4 dorodne woły, 8 tłustych świń, 2 beczki wina, srebrny kubek i statek aby przewieźć cały ten dobytek. Rekord to 6000 guldenów za jedną cebulkę – tyle kosztował dom nad kanałem.

Sadzili je patrycjusze, dostojnicy, kupcy w swoich ogrodach. Tulipan stał się swoistym wyznacznikiem statusu społecznego.

Osoba odpowiedzialną za sprowadzenie cebulek do Holandii był Karol Klezjusz, XVI wieczny medyk i botanik na dworze cesarskim w Wiedniu. Po przyjeździe do Lejdy założył uniwersytet Botaniczny i zaczął uprawiać tulipany – z nasion!

Najbardziej cenionymi odmianami były tulipany z upstrzonymi płatkami. Nie wiedziano jeszcze wówczas, że pstre ubarwienie jest wynikiem choroby wirusowej (odkryto to dopiero w 1931 roku). Tak więc jeden przekrzykiwał drugiego w cenie i koło podwyżki cen było w ruchu, a cebulki kosztowały więcej i więcej. Bum na tulipany skończył się nagle 3 lutego 1637 roku kiedy to jeden z kupców z Haarlemu nie mógł w żaden sposób uzyskać kwoty za cebulkę, którą chciał sprzedać. Cena wywoławcza 1400 guldenów. Niektórzy znawcy uważają, że był to pierwszy krach na giełdzie.

Fantastyczne barwy i kształty płatków uzyskuje się poprzez krzyżowanie gatunków i sztuczne zapylanie. Po pół roku mamy nasiona tulipanów, a potem następuje długi proces „przemiany w cebulkę”. Sam proces może zając nawet kilka lat.

Obecnie tulipany na aukcjach kosztują 0,20 euro za szt., specjalne odmiany są dużo droższe. Hodowcy pracują nad uniezależnieniem cebulek od piaszczystej holenderskiej gleby i sadzą je na glinie. Cebulki rosną także na wielkich siatkach. W trakcie zbiorów wystarczy podnieść siatkę i cebulki są od razu zebrane. Uprawy tulipanów, i innych cebulowych roślin, jest w pełni zmechanizowana – od zbioru po oczyszczanie ich. Póki co nie umieją jeszcze wybierać, które cebulki są zdrowe, a które nie.

Duc van Tol to najstarsza odmiana tulipana uprawiana w Holandii, pochodząca z 1595 roku. Malutkie czerwono – żółte płatki ledwo wystają z ziemi. Cały okaz ma jakieś 10 cm. Pochodzi z Azji z 2500m wysokości J Jej wzrost jest tak niewielki ponieważ musi ona być odporna na silne wiatry.

W Kaukenhof znajdziesz prawie wszystkie odmiany tulipanów, nawet takie o jakich się nie śniło filozofom – z wieloma kwiatami (liczba dochodzi do 11) na jednej łodydze! Swoisty tajemniczy Ogród odwiedzany jest rokrocznie przez 800 tyś turystów. Na miejscu możecie zaopatrzyć się w cebulki różnych rodzajów kwiatów, ale lepiej wstrzymać się jeśli jeszcze wybieracie się po drodze do Amsterdamu. Na tamtejszym targu kwiatowym kupicie cebulki w dwa razy niższej cenie lub znajdziecie fajne promocje. Pamietajcie aby zawsze oglądać swoje cebulki przed kupnem czy przypadkiem nie są zarażone wirusem.

Jeśli fascynuje cię historia tulipanów polecam dwie pozycje książkowe:

Botanika duszy. Elizabeth Gilbert. Alma Whittaker, bohaterka „Botaniki duszy”, to pod każdym względem postać nieprzeciętna – o nieposkromionej ciekawości świata, błyskotliwym intelekcie i silnej potrzebie niezależności. Jej historia rozpoczyna się w roku 1800, w Filadelfii, jednak głód wiedzy i pragnienie spełnienia w miłości zawiodą ją w tak egzotyczne zakątki świata jak Tahiti. Czy znajdzie tam rozwiązanie przyrodniczych zagadek i tajemnic ludzkiej duszy?

Tulipanowy wirus. Daniëlle Hermans – Kryminał osadzony we współczesnym Londynie, którego zagadka sięga XVII-wiecznej Holandii i handlu tulipanami. Alkmaar, Holandia,1636. Szanowany szynkarz i handlarz tulipanami Wouter Winckel zostaje znaleziony martwy w swojej gospodzie. Zaszlachtowano go, a w usta wepchnięto antyreligijną broszurę. Winckel był właścicielem najpiękniejszej kolekcji tulipanów w całej Zjednoczonej Republice Siedmiu Prowincji Niderlandzkich, w tym najbardziej pożądanej i drogiej cebulki, Semper Augustus. Dlaczego musiał umrzeć?

Spodobał ci się tekst? Masz uwagi lub komentarze? Podyskutuj, polub, dodaj +1. Dziękuję!

Follow

This article has 10 comments

  1. WOW. Ale kolory! Niesamowicie to wygląda. Parę lat temu również miałem okazje oglądać piękne kwiaty w jednym z parków w Singapurze. Tam królowały storczyki 🙂

    Odpowiedz
  2. Pierwsze zdanie i już mnie wciągnęło! A później utonęłam w kwiatach! 😀 Bardzo przyjemny wpis i tyle ciekawych informacji! P.S. Czy książka E Gilbert zaprasza do podróży tak bardzo jak Jedz, Módl się, Kochaj?

    Odpowiedz
  3. 100 odmian tulipanów – nieźle, od razu przypomniało mi się, że Inkowie znali ~4000 odmian ziemniaków;-). Kaukenhof wygląda super, jeszcze nas tam nie było, może kiedyś uda nam się tam dotrzeć;-).

    Odpowiedz
  4. Hi Kori. Karla from Michigan USA. Love your pictures. Can’t read one word…lol. We have a city nearby that holds a Tulip festival. Your pictures are fantastic!!

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

By continuing to use the site, you agree to the use of cookies. more information

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close