Schrony Nowej Huty

Posted By on 21 września 2015

Pierwsza reakcja na możliwość zwiedzania schronów pod Światowidem to zdziwienie! Tak – zdziwienie, to w Nowej Hucie były schrony? Ano tak i to nie jeden. Zwiedzanie schronów połączone jest z wystawą pod tytułem Atomowa Groza Schrony w Nowej Hucie na os. Centrum E właśnie w dawnym kinie Światowid (obecnie w organizacji Muzeum PRL). Całość obejmowała zwiedzanie schronu i spacer po tzw. Starej Hucie utrzymany w duchu atomowego nalotu ze stowarzyszeniem Rawelin.

Schron pod dawnym kinem Światowid był typowym schronem TOPL dla ludności. Według założeń Terenowej Obrony Przeciwlotniczej z II połowy lat 50 dla ochrony pracowników i mieszkańców w nowopowstałych budynkach nie tylko mieszkalnych ale i administracyjnych, usługowych na terenie miast zagrożonych atakiem należało projektować schrony. Dla znawców lub ciekawskich dodam, że były to schrony IV , najlżejszej kategorii. Schrony budowane były według specjalnych wytycznych i tak w każdym budynku mieszkalnym o kubaturze 4000m3 i ponad dwóch kondygnacjach taka podziemna budowla musiała być wybudowana. Niestety w schronach nie znaleźliby miejsca wszyscy mieszkańcy. Przeznaczone były dla 50% mieszkańców znajdujących się podczas ataku w domach, 25% osób w kinach, teatrach, domach kultury, interesantów w urzędach i szkołach wyższych. W zakładach leczniczych do 30% ludności. Schrony dla 100% osób były budowane w żłobkach, przedszkolach. Schrony miały być całkowicie zagłębione w ziemi, nie mogły przylegać do kotłowni, składu opału czy materiałów wybuchowych.  

Jak to wygląda wobec tego w praktyce? Schodzimy do schronu (największego w NH), obecnie już wyremontowanego. Mamy okazje zobaczyć jak to dokładnie wygląda, wczuć się w sytuację. Na suficie latają samoloty, słychać syreny ostrzegawcze. Pomieścić mógł więcej niż 50, a mniej niż 100 osób. Miał również chronić przed wybuchem jądrowym – widzimy dwie pary grubych, ciężkich drzwi dawniej otoczone były jeszcze guma chroniącą przed gazami. Wchodzimy do przedsionka, to tu przebywałaby osoba która spóźniła się do schronu, a nastąpił atak. Swego rodzaju izolatka. Dalej kolejne pomieszczenia. Pomieszczenie z filtrem węglowym do filtrowania pomieszczenia. W kolejnych salach ławki, półki z rekwizytami, maski gazowe, tablice informacyjne co zrobić po ataku, oparzeniach, itp. W teorii założenia o ratowaniu życia przed atakiem i chowaniu się w bunkrach wygląda wzorowo. Przy rzeczywistym ataku mnogość i skomplikowane procedury (czy to przy budowie szczelin przeciwlotniczych krytych, pierwszej pomocy, raportowaniu) skutecznie spowolniły by akcje ratunkową siebie czy innych. Przykładem może być konieczność raportowania o wybuchu z wież obserwacyjnych znajdujących się na niektórych blokach. Osoba, która była wówczas na dyżurze i zaobserwowała wybuch musiała najpierw określić gdzie ten wybuch nastąpił, podać współrzędne, spisać raport o odpowiedniej treści, a następnie zatelefonować i zameldować go.

Na osiedlach na zielonych skwerkach zobaczyć można charakterystyczne grzybki lub wieżyczki – są to wymienniki powietrza ze schronów. Obecnie schrony pod blokami są zagospodarowane głównie na piwnice lokatorski i raczej nie ma tam nic do oglądania.  

Mieliśmy też okazję oglądać Schron zarządzania kryzysowego pod budynkiem Administracyjnym Huty im. Lenina – Coś naprawdę wartego zobaczenia. Atrakcje otwarto z okazji 7 edycji Zajrzyj do Nowej Huty przez stowarzyszenie Rawelin.

Dwie arkadowe bramy prowadzą na teren zakładu. Po północnej stronie osi umiejscowiono budynek Z, który przeznaczono dla siedziby zarządu oraz biura przepustek, a po południowej budynek S przeznaczony na potrzeby biblioteki technicznej. Oba budynki łączył podziemny korytarz. Właśnie w budynku S umiejscowiony jest bunkier, który mamy okazję zwiedzać. Wchodząc do środka widzimy chyba najpiękniejszą klatkę schodową w Krakowie… a potem schodzimy niżej…Jest to najlepiej zachowany schron, stawiany za wzór innym. Wrażenie robi jednak najbardziej ostatnia komora w której usytuowane było centrum dowodzenia – stanowiska telefoniczne, centrala, pogodynka, sterowanie światłami na kombinacie.
Schron w przyszłości prawdopodobnie zostanie otwarty dla zwiedzających. Jest jeszcze mnóstwo do zrobienia, ale pomysł jest jak najbardziej trafny i przyciągnie rzeszę turystów nie tylko z Polski.

Zapraszam również na relację zdjęciową z ZAJRZYJ DO NOWEJ HUTY 7 link

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

By continuing to use the site, you agree to the use of cookies. more information

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close